• Wpisów:67
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 13:09
  • Licznik odwiedzin:2 313 / 1440 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
EPISODIO 05~ Tyle czasu!
VIOLETTA
Obudziłam się, dzisiaj moje urodziny. Zeszłam z łóżka w piżamie którą była bielizna. Podeszłam do biurka. Na moim telefonie była kartka zgięta w pół. Otworzyłam ją było tam napisane po włosku. Na szczęście umiem włoski. Było napisane: ,,Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin kochanie. Leon". Jaki on słodki. Były wokoło jego imienia serduszka. Schowałam liścik i pobiegłam do garderoby. Ubrałam się w spódnice koloru ciemno niebieskiego, granatową bluzkę i buty na obcasie również ciemne. Popatrzyłam na stopy. Wyraźnie było widać mój tatuaż w kształcie węża. Zrobiłam ciemny makijaż i zeszłam na dół. Gadali o czymś ale jak mnie zobaczyli przestali gadać.
-Hej Viola!-powiedzieli chórem
-Hej wam. Co słychać?-spytałam sądząc że złożą mi życzenia urodzinowe.
-Nic ciekawego.-myliłam się nic o moich urodzinach. Leon posłał mi ciepły uśmiech. Oni mnie nie widzieli, ja też posłałam mu uśmiech.
-Violetta, słuchaj Ludmi jedzie na zakupy do miasta. Jedź z nią.-powiedział mój kuzyn
-A o której wrócimy?-spytałam
-Późnym popołudniem.-oznajmiła
-No to dobra. Pójde tylko po torebke.
-To ja będe czekała w aucie.-poszłam do pokoju wzięłam torebke i telefon. Byłam zła na wszystkich, oprócz Leona bo on pamiętał o moich urodzinach. Wyszłam z domu i kierowałam się do auta w którym czekała już Ludmi.
*10minut później*
-Ludmiła, nie wiesz czemu oni mnie ignorowali?-spytała Viola
-Nie wiem.-skłamałam. Co zdradze jej że szykują jej przyjęcie niespodzianke?
-A nie chcesz mi nic powiedzieć?
-Tak, chce ci powiedzieć: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!-powiedziałam
-Ty pamiętałaś. A oni to olali.-nie!! To nie tak! Oni pamiętali! Ludmiła trzymaj język za zębami!!
*wczesny wieczór*
VIOLETTA
Jest już 19. Troszke ciemno. Wracamy do domu. Mamy cały bagażnik w zakupach...
 

 
Oto nagrody konkursu:
MIEJSCE1;
17komentarzy, 17lajków, dodam do znajomych i obserwowanych oraz będe komentował przez 4dni.

MIEJSCE2;
12komentarzy, 12lajków, dodam do znajomych i obserwowanych.

MIEJSCE3;
8komentarzy, 8lajków, dodam do obserwowanych.

POZOSTAŁE MIEJSCA;
te osoby które nie będą pośród tych 3miejsc dostaną taki ,,upominek": polece ich blogi i dodam 2komentarze i 2lajki.

I co???????????? Warto co nie??????????
 

 
Robie taki głupi konkurs. Chodzi o to:

ETAP1;
Musisz wchodzić na mojego bloga i zostawiać jak najwięcej komentarzy. Ale jest pewny haczyk: NIE CO NP. 2MINUTY. Trwa do 23.55 dnia 21grudnia

ETAP2;
Te osoby z blogami których wytypuje do 2etapu muszą przerobić jak najładniej zdjęcie które dodam na blog z samiutkiego rana w niedziele. Ten etap trwa do 05.15am dnia 23grudnia.

ROZSTRZYGNIĘCIE;
Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi z samego rana(6 lub 8) 24grudnia.
Warto wziąć udział bo będą fajne nagrody. Jutro rano dodam jakie to nagrody. Weźcie udział- naprawde warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 

 
W kolejnych 2-uch rozdziałach będą urodziny Violetty. Wymyśliłem taką Viviane Balvanere.


VIVIANA BALVANERA
Ma 20lat. Przyjeżdża do Tijuany na urodziny Violetty i zostaje do ślubu Ludmiły. Najlepsza przyjaciółka Violi. Poznały się w Madrycie. Ich rozstanie trwało 5lat. Złotowłosa dziewczyna za "Madrytowych czasów" była brunetką.


Twarzy Vivianie użyczyła Eiza Gonzalez serialowa Nikki Brizz Balvanera z serialu ,,Prawdziwe uczucie" który jest od pon-pt o godzinie 19.00 na TV6.
 

 
Hej, hej, hej! Co tam słychać??? Nareszcie przerwa świąteczna. Będę częściej dodawał rozdziały, wpisy itp. A i dziś rozdział będzie. Wypowiadajcie się co do bloga o Wilczej Krwi pod wpisem ,,Sprawa" lub prywatną wiadomościę. I jeszcze prosze o pomysły na rozdziały bo mi się skończyły. Przypominam maila: on124801xx@gmail.com
 

 
Wszystkiego najlepszego dla Jorge Blanco który obchodzi dziś 21urodziny!!!!!

100 lub 10.000lat Jorge!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jeszcze raz FELIZ CUMPLEAÑOS A JORGE BLANCO!!!!
 

 
I co powiecie? Fajny ten rozdział? Obiecuje że kolejne będą lepsze. A i piszcie mi na maila pomysły bo powoli mi się już kończą. A i jeszcze taka wiadomość: w dniach 24-25-26grudnia nie będzie rozdziałów. Bo wiecie: święta. Dobra- wydaje mi się że na dzisiaj tyle... chyba.
 

 
EPISODIO 04~ Zaśpiewaj dla mnie.
VIOLETTA
To jest głupie i durne! Jestem z dwoma chłopakami na raz! Jestem bigamistką! Chociaż z drugiej strony, fajnie że mnie śledził. Gdy ,,zostaliśmy" parą powłuczyliśmy się po lesie. A potem oddzielnie wróciliśmy do domu aby nikt niczego nie podejrzewał. Już weekend, nareszcie. W przyszły piątek moje urodziny. 20lat to już dużo. Co do tych urodzin- jeszcze nie myślałam o imprezie, ale do piątku napewno coś wymyśle. Zeszłam na dół był tylko Leon i oglądał telewizje. Ale gdy mnie zauważył wyłączył i podeszedł do mnie i mnie objął mówiąc:
-Hej piękna. Co tam u ciebie?-spytał i mnie pocałował
-Leon ktoś nas zobaczy.-wyrwałam się z jego objęć ale on mnie do siebie znowu przyciągnął i objął.
-Nikt nas nie zobaczy, wszyscy pojechali do miasta na zakupy.
-Aha, to dobrze a o której wrócą?
-A która jest?
-Jest 9.30.
-Uuuu! To jeszcze kupe czasu mamy, bo wrócą o 13.00.
-A czemu ty nie pojechałeś z nimi?-spytałam podejrzliwie
-Bo mnie głowa boli.-powiedział
-Oooo biedny ty. Mocno boli?-spytałam i pogładziłam go po głowie
-Już tak mocno nie boli. Bo ty się zjawiłaś.-uśmiechnął się i pocałowaliśmy się
FEDERICO
Jesteśmy w mieście. Zrobiliśmy jakieś zakupy i przy okazji kupujemy prezenty na urodziny dla Violi. Bo do piątku już 6dni.
LEONETTA
-Violetta.-przerwałem cisze
-Tak Leonie?-spytała
-Zaśpiewaj dla mnie.-powiedziałem
-A co byś chciał?-spytała
-,,Te Esperare"-długo nie myślał
-OK.-podeszliśmy do fortepianu, Leon zaczął grać ja śpiewałam.
*Por tú yo amor eres todo para mí, Ase frío y no te tengo el cielo, sí a vuelto gris, puedo pasar mil años, soñando que vienes a mi. Por qué está vida no es vida, sin ti (...)*
-Uwielbiam twój głos Violka, uspokaja mnie.-powiedział
-O, świetnie. Będe częściej ci śpiewać.-powiedziałam i się uśmiechnęłam. Pocałowaliśmy s
 

 
Hejka. Mam do was taką sprawe. Założe nowego bloga o Wilczej Krwi (ang.:Wolfblood). A sprawa to taka: czy chcielibyście?
Odpowiedzi w komentarzach.
A i pojawi się dziś rozdział.
  • awatar Święta z Tda,Violetta,1D i Wolfblood: Załóż :D
  • awatar Gość: nie pisz tego bloga bo ja niebęde tego czytać bo ta bajeczka jest pojebana !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I co powiecie? Podoba się wam rozdział 3? Mam nadzieje że tak. Dziś gdzieś tak 15.00- 15.45 dodam kolejny rozdział.
 

 
EPISODIO 03cz2~ ,,Niewidzialna'' para
-Nie, nie ma ale jak chcesz pójdę do sklepu i kupię truciznę na szczury.-powiedziałam
-Nie dziękuje.-wszyscy powiedzieli
*przed południe*
VIOLETTA
Jesteśmy na tarasie. Nie pływamy tylko tak sobie siedzimy od dwóch godzin i gadamy.
-Idziemy do środka?-spytała Ludmiła
-No.-wszyscy powiedzieli. Weszliśmy do domu.
-Słuchajcie ja idę się przejść do lasu nie przeszkadzajcie mi. Mam na myśli telefon. Pa.-powiedziałam
-Pa.-wszyscy powiedzieli. Poszłam.
NARRATOR
Violetta poszła do lasu. Nikt nie zauważył nawet że nie ma Leona. Chłopak wymknął się za Violettą.
VIOLETTA
Jestem już w lesie. Czuje się jakby jakaś osoba mnie śledziła. Obróciłam się. Nikogo tam nie było. Zaczęłam szybko biec schowałam się za drzewa. Przybiegł Leon. To on mnie śledził!
-Dlaczego mnie śledzisz?-ostro powiedziałam
-Śledzę? Ja tylko wyszedłem pobiegać.-kłamać on nie umie
-Kłamiesz.
-Może kłamie może nie.-powiedział głupio
-Mam dla ciebie rade.
-No wal!-powiedział
-Pomnóż się przez zero i spadaj stąd.-powiedziałam
-Nie zamierzam.-pobiegł przed siebie. Ja tylko przewróciłam oczami i pobiegłam za nim. Dogoniłam go.
-Dlaczego mnie śledzisz?-ostro krzyknęłam
-A ty powiedz dlaczego mnie pocałowałaś w nocy?-spytał
-Ja cię nie pocałowałam! Ty mnie pocałowałeś!-krzyknęłam
-Niech ci będzie. Ale czujesz coś do mnie?-spytał, no pewnie że tak!
-No pewnie że tak!-ups powiedziałam to na głos
-Na prawdę?-spytał
-Tak.-powiedziałam cicho. A on mnie pocałował.
-Sorry.-powiedział
-Nie ma sprawy, a powiedz czy ty coś do mnie czujesz?-powiedziałam
-Coś więcej niż czuje:kocham cię.
-Ja ciebie też.-powiedziałam-Będziemy parą?-palnęłam
-Jeżeli ty chcesz.-powiedział Leon
-Tak chce. Ale co zrobimy z Larą i Diegiem?-spytałam
-Będziemy parą ale narazie się nie ujawnimy. Znajdziemy jakiś pretekst aby zerwać.
-Świetny pomysł!
 

 
EPISODIO 03cz1~ ,,Niewidzialna'' para
VIOLETTA
Ledwo się obudziłam. Spojrzałam na zegarek była godzina 9.35 ale późno! Ubrałam się i zeszłam na dół. W salonie byli wszyscy oprócz Leona, Diega i Federica.
-Hej wam!-powiedziałam
-Hej. Jak schodziłaś nie widziałaś po drodze chłopaków?-spytała Camila
-Nie, nie widziałam ich.-powiedziałam
-Co się im stało?-spytała Camila
-Może się...
-O nie Francesca! Ty zawsze masz czarne scenariusze, ale żeby aż tak? Niby czemu by mieli się zabić?-powiedziała Ludmiła
-Nie wiem. Nie słuchajcie mnie.-powiedziała Francesca
-Może zrobimy im głupią pobudke?-powiedziała Lara
-Jak głupią?-spytałam
-Oblejemy ich zimną wodą.-powiedziała Lara
-Świetne. To ja obleje Diega, ty Leona a Ludmiła obleje Federica. Idę po wodę.-powiedziałam i udałam się do kuchni. Gdy wlewałam wodę przybiegła Lara.
-Stop, stop, stop!-krzyknęła
-Co się dzieje?-spytałam
-Wylewaj tą wodę! Zeszli na nasze nieszczęście.-powiedziała
-Tak szkoda.-powiedziałam
-A i słuchaj musimy zrobić śniadanie jakieś, bo powiedziałam że idę właśnie po śniadanie.
-No to musimy się sprężać.-powiedziałam. Zaczęłyśmy robić śniadanie. Ona robiła kanapki a ja zajęłam się sałatką owocową i sokami. Zrobiłam już sałatkę, teraz pora na soki. Wzięłam pomarańcze i zaczęłam je wyciskać.
-Viola nie za dużo tych pomarańczy?-spytała. Ja zobaczyłam górkę skórek z pomarańczy.
-Masz racje za dużo trochę.-powiedziałam i się roześmiałyśmy. Wzięłyśmy tace ze śniadaniem i poszłyśmy do salonu. Wszyscy się dziwnie popatrzyli na nas.
-Zrobiłyśmy śniadanie.-powiedziałyśmy
-Zrobiłyście razem?-wszyscy spytali
-Taaak.?!- powiedziałyśmy. A oni się przeżegnali.
-Co to miało być?-spytała Lara
-Nic poprostu dziwne że wy coś razem zrobiłyście. Napewno nie ma tam trucizny.-powiedział Leon
-Nie, nie ma ale jak chcesz pójdę do sklepu i kupię truciznę na szczury...
 

 
No i macie kolejny rozdział Podoba się wam? Jeśli są błędy- sory ale pisałem to z koleżanką o 2 w nocy na smartphonie w języku T9. Komentujcie
 

 
EPISODIO 02~Dlaczego?
VIOLETTA
Wczorajszy dzień był ekstra! Wygrałam z Federiciem, osiem razy wygrałam w pokera, wogóle było super. Ledwo zlazłam z łóżka. Ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni. Byli tam Lu, Fede i Dieguś. Trzy ranne ptaszki.
-Hej siostra.-powiedział Fede
-Hej wam.-powiedziałam zaspana
-Masz jedz śniadanie.-powiedział Diego
-Dzięki Diego.-powiedziałam
-Dziękuj Ludmile ona dziś robiła śniadanie.-powiedział Fede
-O prosze!-powiedziałam. Przyszli pozostali.
-Jak się spało?-spytała Ludmiła
-Rewelacyjnie!-powiedziały dziewczyny
-A co dziś będziemy robić? Popływamy?-spytał Fede
-No pewnie!-wszyscy razem powiedzieli
*po południe*
VIOLETTA
Już od kilku godzin leżymy na tarasie. Pływamy w basenie, słuchamy fajnej muzyki i wogóle jest świetnie. Teraz chłopaki sobie pływają a dziewczyny sobie leżą na leżaczkach i się smażą.
*wieczór*
VIOLETTA
Jesteśmy teraz w salonie i gramy w karty.
-Słuchajcie, może pojedziemy za niecałe 2tygodnie do Ensenady?-zaczął Feder
-Dlaczego by nie?-powiedziała Ludmiła
-No właśnie możemy pojechać.-powiedzieliśmy wszyscy
*północ*
VIOLETTA
Jakoś nie moge spać. Pełni księżyca dziś nie ma, wogóle zachmurzenia są i gwiazd nawet nie ma. Postanowiłam zejść do kuchni. Przegryze coś i wypije jakiś sok. Jak pomyślałam tak zrobiłam.
LEON
*w tym samym czasie*
Jakoś nie moge spać. Zwykle mam tak gdy jest pełnia. Jak wampir czy wilkołak jakiś. Postanowiłem zejść na dół do kuchni. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Zeszłem na dół.
NARRATOR
Gdy Leon szedł do kuchni, Violetta potknęła się o dywan. Leon ją złapał. Pocałowali się. Chociaż było ciemno i nic kompletnie nie można było zobaczyć wiedzieli kim jest ta druga osoba... Po długim pocałunku Violetta uciekła do swojego pokoju.
===
I kolejny rozdział macie
 

 
No i podoba się wam rozdział? Sory że tak późno dodałem wpis. Ale do cholery internet mi nie działa. Piszcie komentarze
 

 
EPISODIO 01c2~ I tak wygram!
A w moim składzie będą ja i Ludmiła.
-U mnie będzie Diego, ja i Leon.
-W takim wypadku ja biorę jeszcze Larę.-widziałam jak Lara pokazuje na siebie abym ją wzięła. Więc wzięłam. Włączyłam Play Station.
*40minut później*
VIOLETTA
Już gramy w tę grę jakieś 40minut. Chłopaki wyszli na prowadzenie.
-Violetta lepiej zacznij wypisywać już czek.-powiedział Fede
-Nie tak prędko.-powiedziałam
-Czemu?-spytał Fede
-Bo Lara właśnie zabiła cię! Już wszyscy macie po 2życia.-powiedziałam i zaśmiałyśmy się
*30minut później*
VIOLETTA
Gramy dalej w tą grę teraz dziewczyny są na prowadzeniu. Lecz... Lara zabiła Federica. Potem Lu zabiła Leona, a mi na koniec został Diego. Długo nie musiałam się z nim bawić.
-No przegrałeś Federico.-powiedziałam
-Tak. Znowu wygrałaś.-powiedział
-No ale kase ci daruje bo nie potrzebuje jej, natomiast sukienką nie pogardze.-uśmiechnęłam się szyderczo
-Niech ci będzie. Idę już spać, późno jest.
-OK.-Federico poszedł. My natomiast graliśmy w pokera do 1w nocy. Ja siedziałam obok Leona. Za jakie grzechy? Chociaż przyznam Leon wygląda przystojniej niż kiedykolwiek. Pewnie dużo czasu siedział na siłowni bo ma super mięśnie. Jaki on przystojny! Na basenie go nie obserwowałam ale przez chwile taką malutką chwile go widziałam. Wyglądał BOSKO! Aż mam chęć zabić Larę za to że jest z tym przystojnym siłaczem. Violetta! Czy ty się sama słuchasz? Co ja wygaduje? Jestem przecież z Diegiem! Lepiej nie bede na Leona patrzyła. Nie będe o nim marzyć!
 

 
EPISODIO 01c1~ I tak wygram!
LEON
Podróż do Kaliforni trwała 12godzin, ale już jesteśmy na miejscu no prawie na miejscu z Ensenady do Tijuany jest jeszcze 220km.
VIOLETTA
Nastał już ten dzień przyjeżdża dziwka ztym debilem. Violetta nie przejmuj się tym! Co cię oni obchodzą? To pojebana para!
*półtorej godziny później*
LEON
Nareszcie podróż się skończyła. Byliśmy na miejscu. Ten ich dom jest całkiem spory. Jest wielki basen, taras, niedaleko jest las, a w alei do domu rosną kaktusy i wogóle piękna okolica.
-Ale piękna okolica!-powiedziała podekscytowana Camila
-Tak pięknie tu!-powiedziała podjarana Francesca
-Uspokójcie się dziewczyny! Spędzimy tu około 2miesiące.-powiedział Maxi
-Maxi ma racje. Uspokójcie się dziewczyny.-powiedziałem
*późne popołudnie*
VIOLETTA
Już kilka godzin wszyscy siedzimy na tarasie Leon, Diego, Maxi, Francesca, Camila i Ludmiła pływają w basenie ja nie chciałam pływać w jednym basenie z Leonem. Gdy oni wyszli z basenu weszła następna kolejka: ja, Francesca, Lara, Federico, Diego i Maxi. Pływaliśmy trochę czasu. Było super. Nurkowaliśmy i wogóle.
LEON
Gdy wyszliśmy z basenu weszła następna grupa w której była Violetta. Gdy pływali ja cały czas patrzyłem na Violette. Tak na nią. Tak pięknie ona wygląda, pięknej niż rok temu a gdy jest w bikini wygląda...nie potrafię jej opisać. Moje uczucie do niej chyba rozkwitło od nowa...
*wczesny wieczór*
VIOLETTA
Nastał już wieczór byliśmy teraz w domu. Kończył się film który oglądaliśmy.
-Violetta pamiętasz te grę w którą ostatnio graliśmy?-spytał Fede
-Tę w którą cię zjechałam?-spytałam
-Tak tę. Dzisiaj może zagramy w grupach. Teraz dam ci fory.
-Dobra. Zgadzam się. O co gramy?-spytałam
-No więc jeśli przegram kupuje ci sukienkę marki Channel, i stawkę kasy zwiększam z 10tysięcy na 35tysięcy pesos.
-OK. Ale ostrzegam cię: I TAK WYGRAM!
 

 
Wybaczcie że nie było wczoraj rozdziałów ale nie miałem dostępu do internetu. Dzisiaj dodam rozdział/y. Nie terbz tylko tak gdzieś ok. 16.00 bo teraz jestem w supermarkecie a potem bede u kolegi. Sory za ewentualne błedy ale pisze ze smaptfona
 

 
Nie dodam dzisiaj rozdziału. No niestety. Ale mam powód: cały dzień boli mnie głowa i nie przestaje. Jutro na 100% dodam rozdział. A jak chcecie żeby były dwa rozdziały musi być do 18.00jutro, minimum 3komentarze lub 40odwiedzin. Uwielbiam szantaże.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
I co sądzicie? Fajnie się zapowiada? Potem napewno będzie lepiej, prologi zawsze są takie bez sensu... Wieczorem może dodam 1rozdział, a jak nie wieczorem to jutro.

P.S Czekam na jakieś pomysły.
P.S Pomysły wysyłajcie na mail on124801xx@gmail.com
 

 
EPISODIO 00~ prolog
VIOLETTA
Mieszkam już od roku w Tijuanie w Kaliforni. Tak, daleko od tego debila Leona i jego skurwiałej dziewczyny Lary. Inaczej jej nie mogę nazwać, nie mogę ją inaczej nazwać: dziwka. Idealnie do niej pasuje. Aaach. Niestety ich znowu zobaczę. Jutro przyjeżdżają na ślub Ludmiły i mego kuzynka Federica. Ale co mnie to obchodzi? Jestem od jakichś 2-uch tygodni z Diegiem. On był przy mnie gdy ten debil zdradził mnie z ryhh... Larą, pocieszał mnie on nie jest jak ten jego kuzynek Leon. Kocham Diega. Do mojego pokoju wszedł Federico.
-Hej siostra. Co tam słychać?
-Hej Fede. Nie nic ciekawego nie słychać. Wszystko OK.
-Aha, pamiętaj że jutro przyjeżdżają...
-Debil z dziwką rodzice debila, Camila, Francesca, Natalia i Maxi. Tylko nie wiem jednego. Po co do cholery jasnej tak wcześnie przyjeżdżają? Przecież ślub dopiero za półtorej miesiąca.
-A co przeszkadza ci to?
-Wyobraź sobie że tak. Nie będę mogła znieść widoku tej dziwki w moim domu.
-O jakiej dziwce mowa?-pojawił się mój tata
-Tato ty znowu mnie podsłuchujesz?
-Nie. Nic podobnego.-nie wiedział co dalej powiedzieć i uciekł
-Podsłuchiwał.-powiedzieliśmy razem ja i Federico
-Na bank podsłuchiwał.-powiedziałam
-O czym to my gadaliśmy...a no tak! Czemu nie będziesz mogła znieść widoku Lary?
-Weź mi nie wspominaj jej imienia. Żygać mi się chce gdy słyszę jej imię.
-Dobra ale na serio.
-OK. Nienawidzę jej. Satysfakcjonująca odpowiedź?
-Nie bardzo. Ale wiesz dlaczego tak wcześnie przyjeżdżają?
-Nie obchodzi mnie to.-wszedł Diego
-Hej Violcia.
-Cześć Dieguś.-pocałowaliśmy się w policzek. Bo ustaliliśmy że przy osobach trzecich nie będziemy się całować w usta.
-To nie przeszkadzam wam. Bye wam.-powiedział Fede
-Ciao.-powiedziałam. Gdy poszedł Fede zaczęliśmy się całować ja i Diego.
***************|||*/\
 

 
Za kilka minut dodam prolog. Napewno będzie się wam podobać. Nie pogardze komentarzami. Muszą być, dlatego abym dodawał częściej rozdziały
  • awatar Diego K.: @gość: Rozdziały nie będą po włosku. Nie będę pisał ROZDZIAŁ tylko EPISODIO. Już wiesz?
  • awatar Gość: muszą być te rozdziały po włosku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jutro dodam prolog na rozdziały. Będe pisał nie ROZDZIAŁ01 tylko po włosku czyli EPISODIO 01. To co jest w motcie to to co będzie. Będą myśleli że Viola i Leon są wilkami. A jeśli macie pomysły na rozdziały to piszcie na maila on124801xx@gmail.com chętnie poczytam i niektóre wykorzystam. Ostrzegam że jestem chory na emotikony i . Możecie na maila pisać pomysły i wiadomości prywatne. A! Zapomniałbym najważniejsze. W komentarzach i nie komentarzach zwracajcie się do mnie Diego. Nie inaczej. Tylko Diego.
 

 
Hejo! Mój następny blog. To już 4.
Adresy innych blogów:
http://elisacastanon.pinger.pl/
http://feliz3850x.pinger.pl/
i
http://violetta123x.pinger.pl/

Jestem pewien na 100% moje opowiadania będą git.